AnonymousCoward
Gość
Offline
|
 |
« : Grudzień 23, 2009, 01:34:58 » |
|
Witam
Próbuję wycisnąć z gugli informacje o ekipach zajmujących się w naszym kraju podwieszaniem i z tego co widzę, to mamy dwie - Suspension Team Poland i Blissful Pain.
Ludzie z Blissful Pain zdają się mieć przygotowanie teoretyczne, ale do tej pory zorganizowali tylko 4 imprezy i chyba tylko w jednej brał udział ktoś z bogatym doświadczeniem praktycznym. Cóż, jakoś to doświadczenie trzeba zdobywać, ale nie działa to na mnie uspokajająco... To tak jakbym miał być operowany przez praktykanta z chirurgii bez nadzoru doświadczonego lekarza...
Zdecydowanie mniejsze zaufanie wzbudziła we mnie grupka STP, a szczególnie niejaki SzamaN - "specjalista w dziedzinie podwieszania", jak opisują go w wywiadzie na na hardore-tattoo.pl. Pan SzamaN podwiesił się w życiu raz, ale bardzo pewnie mówi, że "nie ma czegoś takiego jak pozycja najbardziej czy najmniej bolesna". O resurrection mówi, że to "podwieszanie za brzuch", kiedy przeważnie "łapie" się w dwóch punktach klatkę piersiową i w czterech brzuch, ale to powiedzmy szczegół jakiś, nic istotnego. Natomiast nazwanie podwieszenia za klatkę piersiową "o-kee-pa" to już błąd, którego nie powinien popełniać ktoś, kto aspiruje do miana "eksperta". Czytając zasoby BME, nawet dość pobieżnie, łatwo natknąć się informację, że ta nazwa dotyczy złożonego rytuału, którego nie dość, że od stuleci się nie wykonuje, to podwieszenie było tylko jego częścią. To, że stosowanie tej nazwy to faux pas, to już problem SzamaNa, ale sugeruje to małe oczytanie/osłuchanie z tematem.
To nie są problemy typu "wycieramy haki o bluzkę i wbijamy", ale moje dotychczasowe doświadczenia nauczyły mnie, że jeśli coś jest nietak w szczegółach, to lepiej mieć się na baczności (*).
Swoje wnioski wyciągam głównie ze strony BP i wywiadu z członkiem STP. Do tego jakieś strzępki informacji porozrzucane tu i tam. Nie wiem, może niesłuszne są moje oceny, ale tak czy inaczej jest to dobry temat do dyskusji. Dodajcie swoje dwa grosze - chętnie dowiedziałbym się czegoś więcej o ludziach, którzy zajmują się podwieszaniem w Polsce. Może są jakieś inne teamy aktywne w kraju ? Dajcie znać.
AC
(*) Przypomina mi to pewien salon piercingu we Wrocławiu, z którego powinienem był uciec z krzykiem po pierwszej minucie, ale zdecydowałem się zignorować szczegóły. Jak się potem okazało były tylko czubkiem góry lodowej, a ja byłem parę lat młodszy i znacznie, znacznie głupszy, więc zostałem. Od tej pory staram się nie ignorować swojej intuicji w taki sposób.
|