|
Roślinka
|
 |
« : Grudzień 13, 2007, 19:13:10 » |
|
Zastanawiam się, czy ktoś z forum już bawił się taką zabaweczką? Jeśli tak, czy mógłby się podzielić swoimi wrażeniami (albo nawet własnymi fotami)?
Czytałam różne opinie na temat użycia cautery pen do skaryfikacji: generalnie można wysnuć z nich wniosek, że owszem, zabawka jest fajna i można precyzyjny branding zrobić, ale moc jest za słaba i po stosunkowo krótkim czasie i tak nic z tego brandingu nie zostanie. Nie chciałabym się opierć tylko na doniesieniach "skądś tam", a, niestety, nie mam dostępu do tego typu urządzenia, aby móc zweryfikowć swój pogląd. Stąd moja prośba: być może ktoś z Was już się traktował cautery pen i mógłby z "pierwszej ręki" powiedzieć co i jak.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"I can lead a nation with a microphone""
|
|
|
|
|
|
misiek54
|
 |
« Odpowiedz #1 : Grudzień 13, 2007, 19:16:21 » |
|
zacznijmy od tego ze wlasnie na trwaly efekt to jednak chyba za slabe jest bo sam cautery pen jest na baterie. ale sa inne zabawki dzialajace na tej samej zasadzie ktorych mozna do skar uzyc
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Roślinka
|
 |
« Odpowiedz #2 : Grudzień 13, 2007, 21:27:23 » |
|
że się tak wyrażę: nie ma możliwości podłączenia tego do prądu?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
misiek54
|
 |
« Odpowiedz #3 : Grudzień 13, 2007, 21:40:16 » |
|
z tego co wiem to jedynym zasilaniem jest bateria
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Roślinka
|
 |
« Odpowiedz #4 : Grudzień 13, 2007, 22:12:29 » |
|
Kurczę, a myślałam, że chociaż ja też nigdy nie widziałam cautery pen na prąd, to jednak takie istnieją. No ok, a jeśli, na przykład, pastwię się nad tą moją blizną tymże cautery pen regularnie w odstępach powiedzmy tygodniowych przez jakiś tam czas??
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
la bandita
|
 |
« Odpowiedz #5 : Grudzień 15, 2007, 22:34:01 » |
|
no niby na baterie, ale widzialam ladne dawno zagojone blizny robione cautery pen. nie zdaje sie byc za slaby ale wlasnie z detalami trudniej, ciezek osiagnac ostre katy, czubki itp, bo zaokraglone bardziej niz przy skaryfikacji skalpelem sie robia
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
laath
Użytkownik
Offline
|
 |
« Odpowiedz #6 : Grudzień 26, 2007, 16:48:24 » |
|
A mam inne, lecz ciut podobne pytanie...
Co ze starą, dobrą lutownicą? Czy będzie wystarczająco gorąca? W końcu nie jest na baterie lecz podłącza się ją normalnie metodą wtyczka-gniazdko (przynajmniej z takimi lutownicami dotąd się spotykałem...)
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
SzyMA
|
 |
« Odpowiedz #7 : Grudzień 26, 2007, 17:03:45 » |
|
mozliwe ze lutownica dalaby rade,poniewaz rozgrzewa sie conajmniej do 232C
|
|
|
|
|
Zapisane
|
smile Now , Cry Later . Cuz' My Only Fear Of Death Is Reincarnation .,.
|
|
|
herbatka
Użytkownik
Offline
|
 |
« Odpowiedz #8 : Grudzień 26, 2007, 17:18:11 » |
|
tylko trzaby było tą końcówkę w jakiś cudowny sposób wysterylizowć ....
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
laath
Użytkownik
Offline
|
 |
« Odpowiedz #9 : Grudzień 26, 2007, 17:23:22 » |
|
albo po prostu podczepić do niej dodatkową nasadkę ze stali chirurgicznej. Można by mieć wtedy kilka nasadek o zróżnicowanej szerokości i się ładnie bawić w skomplikowane wzory...
A jeśli by sie nie dało nic doczepić to można tą "końcówkę", która jest wyjmowalnym drucikiem wysterylizowć albo chociaż zamienić na drucik ze stali chirurgicznej...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
herbatka
Użytkownik
Offline
|
 |
« Odpowiedz #10 : Grudzień 26, 2007, 17:40:43 » |
|
ten pierwszy pomysł, gdyby był wykonalny, a tego nie wiem, byłby chyba najlepszy... ;]
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
laath
Użytkownik
Offline
|
 |
« Odpowiedz #11 : Grudzień 26, 2007, 17:45:04 » |
|
[ot]Kurwa... Tutaj to się ludzie odzywają jak zapodam jakiś mniej lub bardziej debilny pomysł... a w temacie "nasze skaryfikacje" jak czekam aż mi ktoś pomoże i w końcu odpowie to jest lipa :P[/ot]
Mógłbym zakupić lutownicę i pokombinowć z tym całym ustrojstwem... Ale najpierw bym musiał znaleźć kurację na moje trzęsące się ręce... Jak robię coś sobie to pod wpływem bólu osiągam ekstazę i ręce jadą prosto ale jakbym komuś miał robić... boję się tego...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
herbatka
Użytkownik
Offline
|
 |
« Odpowiedz #12 : Grudzień 26, 2007, 17:54:07 » |
|
[ot] Kurwa... Tutaj to się ludzie odzywają jak zapodam jakiś mniej lub bardziej debilny pomysł... a w temacie "nasze skaryfikacje" jak czekam aż mi ktoś pomoże i w końcu odpowie to jest lipa :P a coś tam w tym ostatnim poście takiego napisał problemowego? ;/ ja tam nie widze zadego pytania czy czegos takiego...;|[/ot]
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
laath
Użytkownik
Offline
|
 |
« Odpowiedz #13 : Grudzień 26, 2007, 18:25:56 » |
|
[ot]oj nie rób takich min... chodziło mi o moje wcześniejsze posty... o to, że tutaj 5 minut po napisaniu czegoś mam odpowiedź a tam czekałem chyba dwa dni :P Prosze usmiechnij się, nie miałem zamiaru Cię obrazić czy wytrącić z równowagi czy inne takie ten no...[/ot]
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
SzyMA
|
 |
« Odpowiedz #14 : Grudzień 27, 2007, 14:32:46 » |
|
tylko trzaby było tą końcówkę w jakiś cudowny sposób wysterylizowć .... koncowki sa odkrecane wiec nie bylo by probemu. problem jest w tym ze oryginalne koncowki sa za krotkie aby zrobic z nich jakies konkretne wzory, ja polecam zakupic w sklepie elektrycznym kawalek kabla wysokiego napiecia, najlepiej z miedzianym srodkiem. I wtedy: "obieramy" z izolacji, tworzymy wzorek, sterylizujemy , wsadzamy zamiast oryginalnej koncowki i jedziemy .,. Sprawdzilem specyfikacje lutownic, niektore modele rozgrzewaja sie nawet do 370C
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Tomasz Rogowski
|
 |
« Odpowiedz #15 : Grudzień 28, 2007, 13:49:16 » |
|
tylko trzaby było tą końcówkę w jakiś cudowny sposób wysterylizowć .... Po co skoro końcówka osiąga temperaturę ponad 250 stopni Celcjusza ?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Roślinka
|
 |
« Odpowiedz #16 : Grudzień 28, 2007, 14:45:25 » |
|
tylko trzaby było tą końcówkę w jakiś cudowny sposób wysterylizowć .... Po co skoro końcówka osiąga temperaturę ponad 250 stopni Celcjusza ? też się nad tym zastanawiam czytając temat.  to ja dorzucę od siebie: a gdyby użyć wypalarki do drewna? pamiętam, że bawiłam się takim ustrojstwem na zajęciach z techniki jeszcze w podstawówce i całkiem nieźle sobie radziło.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
SzamaN
Użytkownik
Offline
Apokaliptyczny Apostol
|
 |
« Odpowiedz #17 : Grudzień 29, 2007, 01:04:31 » |
|
to ja dorzucę od siebie: a gdyby użyć wypalarki do drewna? pamiętam, że bawiłam się takim ustrojstwem na zajęciach z techniki jeszcze w podstawówce i całkiem nieźle sobie radziło.
zajebisty wynalazek  skore wypala świetnie ( ale smrod jest straszny ) ,mozna bardzo precyzyjnie wypalac wzory , szkoda ze mi moja zajebali 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Mój lśniący miecz i ma ręka sprawują sąd. Dokonam zemsty na mych wrogach. I odpłacę tym, którzy mnie nienawidzą! O Panie! Posadź Mnie po prawicy swej i zalicz mnie w poczet swoich świętych."
|
|
|
laath
Użytkownik
Offline
|
 |
« Odpowiedz #18 : Grudzień 29, 2007, 03:30:33 » |
|
wypalarka do drewna? a ma to jakąś fachową nazwę, cobym na allegro mógł tego poszukć? :)
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
rasta
Użytkownik
Offline
|
 |
« Odpowiedz #19 : Grudzień 29, 2007, 05:17:55 » |
|
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Moa Anbessa Ze Imnegede Yehuda, Girmawi Kedamawi, Atse Haile Selassie, Seyume Igziabiher, Niguse Negest ze Ityopia
|
|
|
|
SzyMA
|
 |
« Odpowiedz #20 : Grudzień 29, 2007, 09:29:03 » |
|
hmmm, dosyc drogo. bo np. lutownica duuzo tansza, a temperatura raczej ta sama.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
laath
Użytkownik
Offline
|
 |
« Odpowiedz #21 : Grudzień 29, 2007, 19:26:35 » |
|
( ale smrod jest straszny )
No myślę, że przy lutownicy też byłby smród... w końcu się pali skórę... Ja jak sobie zwykłą zapalniczką skórę przypalałem to smród był... (nie mówię tu o palonych włosach :P)
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
szydeł
Gość
Offline
|
 |
« Odpowiedz #22 : Grudzień 29, 2007, 20:34:39 » |
|
osobiscie nie polecam tych tanich lutownic z Allegro, mi wybuchła za drurim podłączeniem do prądu ;P
|
|
|
|
|
Zapisane
|
D
|
|
|
laath
Użytkownik
Offline
|
 |
« Odpowiedz #23 : Grudzień 29, 2007, 20:37:28 » |
|
a myślisz, ze jak kupie na rynku u ruskich to będzie lepsza? :P
btw... widziałem lutownice (takie używane do naprawy komórek) o końcówce o średnicy (szerokości?) jednego milimetra (1mm) ... mogłaby być bardzo precyzyjna...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Aglaja
Użytkownik
Offline
Killer Klown from outer space.
|
 |
« Odpowiedz #24 : Grudzień 30, 2007, 17:15:27 » |
|
Kochani to jest temat o cautery penach a nie lutownicach od ruskich. :)
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|