Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Rozcięcie żołędzi penisa  (Przeczytany 13323 razy)
bluetoth
Gość

Offline Offline




Ignoruj
« : Marzec 22, 2011, 17:50:21 »

Witam,
Sorki jeśli zamieszczam w złym dziale, ale nie znalazłem lepszego :)
Kilka lat temu miałem stan zapalny dróg moczowych i wtedy powstała stulejka. Nawet już byłem zapisany na zabieg. lecz postanowiłem spróbować rozciągania i faktycznie po kilku miesiącach pracy napletek zaczął schodzić normalnie, lecz.....
pozostał problem w postaci zwężonego ujścia cewki moczowej (średnica max 4mm).
Dzisiaj postanowiłem naciąć te zrośnięcie i tak też zrobiłem, krwawienie było minimalne i żadnego bólu.
Jednak człowiek jest głupim zwierzęciem i jak zobaczyłem że da się otwór poszerzyć to zachciało mi się jeszcze większego, więc rozciąłem skalpelem jeszcze około centymetra w dół żołędzi. Tym razem krwawienie było całkiem spore i w związku z tym mam pytanie jak zapobiec nadmiernemu krwawieniu i ponownym zrośnięciu nacięcia. Na tą chwilę mam tam wsunięty gazik nasączony wodą utlenioną i póki co nie krwawi. Bardzo proszę o porady.

P.S.
Zapomniałem się przywitać i przedstawić. Mam na imię Mirek, mam 49 latek i jestem odrobinę zwariowany, ale to już pewnie wiecie  bo inaczej by mnie tu nie było :)
Pozdrawiam wszystkich pozytywnie zakręconych, w końcu żyje się tylko raz i to nie zbyt długo ;P
Zapisane
MaRTWy
Użytkownik

Offline Offline


:]


WWW

Ignoruj
« Odpowiedz #1 : Marzec 22, 2011, 18:56:21 »

Krwawienie standardowo, przez ucisk kilkuminutowy.
Jeśli chcesz rozciągnąć sobie cewkę to o wiele lepszym i przyjemniejszym sposobem jest http://wiki.bmezine.com/index.php/Sounding. Jeśli chcesz więcej info na ten temat daj znać na priv Mrugnięcie
Zapisane
bluetoth
Gość

Offline Offline




Ignoruj
« Odpowiedz #2 : Marzec 22, 2011, 21:41:49 »

Dzięki za odpowiedź. Cewki nie chcę rozciągać, jedynym mankamentem było jej częściowe zarośnięcie, ale okazało się prozaicznie proste do usunięcie (jedno małe nacięcie). Jednak powodowany nie wiem czym naciąłem jeszcze dodatkowy centymetr żołędzia i wtedy powstało mocne krwawienie.
Krwawienie co prawda ustało po kilku godzinach, ale bardzo was proszę o patent który zapobiegnie ponownemu zrośnięciu nacięcia.
Przed chwilką jak sikałem to nie było krwawienia, jednak obie rozcięte części żołędzia  stykają się ze sobą, więc myślę iż się na powrót zrosną, a tego chciałbym uniknąć, więc raz jeszcze proszę o patent :)
Zapisane
MaRTWy
Użytkownik

Offline Offline


:]


WWW

Ignoruj
« Odpowiedz #3 : Marzec 23, 2011, 11:25:26 »

Najlepsza opcja to odpowiednie zszycie, a jak dla Ciebie to chyba zostaje stara metoda rozdzierania co jakiś czas... chyba że ktoś zna lepszą ?
Zapisane
xweesyx
Użytkownik

Offline Offline


Boski Ły


WWW

Ignoruj
« Odpowiedz #4 : Marzec 23, 2011, 22:18:46 »

cautery pen?
zreszta tu masz przebieg zabiegu rozcięcia żołedzia
http://forum.bodymodifica...adsplit-przebieg-zabiegu/
Zapisane

blachon
Użytkownik

Offline Offline



WWW

Ignoruj
« Odpowiedz #5 : Marzec 24, 2011, 11:02:27 »

cautery pen?

jako że każdy ma taki wynalazek pod ręką ? Mrugnięcie

ewentualnie możesz przez pierwszy okres gaziki sobie wkładać, aby tworzyć z nich blokadę.
tyle tylko, że bardzo często trza by je wymieniać.
Zapisane

nie wiem jak się panu odwdzięczyć... - Wie pani.
xweesyx
Użytkownik

Offline Offline


Boski Ły


WWW

Ignoruj
« Odpowiedz #6 : Marzec 24, 2011, 21:58:54 »

albo domowymi sposobami jak Rambo robił w filmie..
a tak serio to cautery pen poprostu przyszedł mi na mysl odrazu. nie wiem jaka jest jego dostepność
Zapisane
bluetoth
Gość

Offline Offline




Ignoruj
« Odpowiedz #7 : Marzec 25, 2011, 17:51:06 »

Dzięki, już jest spoko. Krwawiło mało i tylko przez pierwszą dobę miałem lekki stan podgorączkowy, a teraz wygląda że się bardzo ładnie i szybciutko goi, nie mając tendencji do ponownego zarastania, ale to pewnie zasługa 5mm Prince Alberta który to kolczyk nie dopuszcza do idealnego przylegania rozciętych części.
Jeszcze tak gwoli wyjaśnienia, to nie jest jakieś strasznie mocne nacięcie, ot tak jak pisałem rozciąłem stare zrośnięcie po infekcji związanej ze stulejką, a przez nieuwagę no i też troszkę na zapas naciąłem kilka dodatkowych milimetrów, a było to podyktowane głównie tym że miałem problemy z normalnym oddawaniem moczu które to Prince Albert jeszcze bardziej utrudnił, zaś teraz sikam jak za dawnych dobrych czasów, czyli warto było to naciąć, a że boję się lekarzy to zrobiłem to sam :)
Może później zdecyduję się dodać jakąś fotkę :)
Zapisane
bluetoth
Gość

Offline Offline




Ignoruj
« Odpowiedz #8 : Wrzesień 02, 2011, 02:00:49 »

Hey,
Minęło sporo czasu i troszeczkę zmieniłem poglądy :)
Obecnie rozcinałem penisa już 3 razy (dzisiaj 4 raz) i nadal nie jestem pewien na ile mogę sobie pozwolić bez kauteryzacji.
Na dzień dzisiejszy mam rozcięcie na spodzie penisa do dolnej części żołędzia, lecz chciałbym naciąć jeszcze około 10mm. Od góry rozciąłem żołądź na około 2/3 wysokości, ale kręci mnie bo oblukaniu fotek aby naciąć aż poniżej żołędzi.
W związku z tym pytanie do fachowców :) Na jak duże rozcięcie mogę sobie pozwolić bez kauteryzacji, bazując wyłącznie na ucisku i bandażu?
Zapisane
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Podobne tematy
Temat Zaczęty przez Postów Odwiedzin Ostatnia wiadomość
Tatuaż na żołędzi Pytania Nonkonformista 7 4430 Ostatnia wiadomość Marzec 28, 2010, 10:28:51
misiek54
Pelne rozciecie zoledzi ( headsplitting) Osoby prywatne marexs 1 1724 Ostatnia wiadomość Maj 16, 2012, 08:02:47
Conor