|
la bandita
|
 |
« Odpowiedz #75 : Październik 06, 2008, 23:47:11 » |
|
to jak chcesz ozywic temat to moze napisz cos konkretnego......??
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
|
Dziadek2
Gość
Offline
|
 |
« Odpowiedz #76 : Październik 31, 2008, 15:53:13 » |
|
Jestem wannabe, devotee i pretender. Kiedyś wypowiadałem się na ten temat na forum republika.pl/amp_klub . Później zaatakowały to forum wirusy, czy hakerzy i wypowiedzi te zniknęły, ale odsyłam wszystkich na tę stronę w celu zapoznania się z określeniami podstawowymi i definicjami. Od zawsze chciałem nie mieć prawej nogi powyżej kolana. Pamiętam, jak zobaczyłem, kiedy mama wiozła mnie na sportowym wózku ( miałem pewnie ze 4 lata ) żebraka z drewnianą nogą typu szczudło. Nie mogłem oderwać od niego wzroku. Później ciągle o tym myślałem, a w wieku dojrzałym zacząłem się zastanawiać jak to zrealizować. Temat zaczął Wrocek25 oświadczeniem, że chciałby mieć amputowane palce u nogi. Na stronie ampulove.com ( od kilku miesięcy niestety nie aktywna, nie wiem czemu ) jest dokładna instrukcja jak amputować sobie 4 palce u nogi samemu. Nie zalecają amputacji dużego palce ze względu na już znaczne średnice naczyń krwionośnych i związane z tym ryzyko. Instrukcja jest bardzo dokładna omawia znieczulenie, proces odcinania i zamykania rany. I to jest koniec działań samodzielnych. Żaden chirurg w Europie nie amputuje zdrowej części ciała. Trzy takie operacje zrobił lekarz w Anglii. W dwóch wypadkach była to noga i w trzecim amputował dziewczynie obie nogi. BBC pokazało reportaż o tej dziewczynie. Była bardzo szczęśliwa, ale chirurgowi zakazali takich operacji pod groźbą utraty praw do praktyki lekarskiej. Badania psychiatryczne też nic tu nie dadzą, bo Riotpunk i Neter mają rację psychiatrzy BIID uważają za ciężką chorobę psychiczną i będą kierować na leczenie psychiatryczne. Oczywiście zawsze jest to sprawa ceny. Pewnie milion euro sprawę by rozwiązał, ale wannabe najczęściej nie mają miliona. Dużo taniej byłoby w Rosji, ale tam oprócz kikuta można zyskać żółtaczkę lub HIV. Lolek w swojej desperackiej wypowiedzi „kończynę pod piłę łańcuchową” przedstawił beznadziejność problemu., bo piła nie wchodzi w rachubę, ze względu na zagrożenie śmiercią, a i tak nikt nie wytrzyma takiego bólu. Rzeczywiście jest facet, który odstrzelił sobie nogę, słyszałem o różnych samouszkodzeniach, z których jedne kończyły się rzeczywiście amputacją inne wyleczeniem. Był facet co próbował dwa razy i dwa razy go wyleczyli, ale większość ucieka się o odmrożenia. Znam taki przypadek dziewczyny, która odmroziła sobie obie nogi i faceta, który odmrażał jedną. Zrobił to tak profesjonalnie, że najpierw wyliczył, że w suchym lodzie powinno to trwać 8 godzin. Oboje uzyskali, co chcieli, czyli amputację. Ale czytałem też bardzo szczegółową relację ze zdjęciami faceta, który odmrażał sobie rękę. Pomagała mu nawet jego dziewczyna. Używał suchego lodu, zamroził rękę na kość i zgłosił się do szpitala. Wcześniej próbował w tym szpitalu załatwić amputację na żądanie. Teraz się na nim odgryzali i nie podali mu środków przeciwbólowych. Pisze, że podczas rozmrażania ból był absolutnie niewyobrażalnie potworny. W końcu zemdlał. Rękę mu opatrzono i odesłano go do domu. Po trzech dniach pojawiła się gangrena i rękę amputowano. Facet ma co chciał, ale twierdzi, że gdyby wiedział, że będzie to tak koszmarny ból, to nie zdecydowałby się. Ja myślałem też o odmrożeniu, ale nie lubię bólu, więc zacząłem główkować. Wymyśliłem zniszczenie tkanek prądem elektrycznym. Jeśli całkowicie odizolować ciało i przyłożyć dwie elektrody, to prąd popłynie między tymi elektrodami i zniszczy komórki na swojej drodze. Jeśli elektrody przyłożyć do dwóch stron nogi, to prąd zniszczy pas tkanek pomiędzy elektrodami. Mówi się, że do 5 sekund prąd nie czyni człowiekowi żadnej szkody. Spróbowałem więc 3 sekundy. Działa idealnie. Prąd przechodzi w poprzek nogi, boli, ale do wytrzymania. Trzeba by wytrzymać ze 2 minuty. Gdy ciało zacznie się zwęglać ból zapewne będzie bardzo silny, ale to tylko 2 minuty. Takie uszkodzenie nie wzbudzi też żadnych podejrzeń. Wystarczy położyć koło siebie żelazko, czy wiertarkę z przetartym kablem i dla ratowników wszystko będzie jasne. Teraz ktoś może zapytać „ No to na co czekasz ?”
Teraz coś zjem i wyjaśnię
Ponieważ jestem też devotee, więc podobają mi się kobiety po amputacji nogi powyżej kolana. Statystyki mówią, że devoteech jest 0,01 % populacji a wanna be 0,0005 %. Jak widzisz SAK konkurencja jest nie mała, a trafić na dziewczynę wannabe to rzeczywiście cud, tak że słuchaj Novvy i znajdź sobie partnerkę wśród dziewczyn już amputowanych, a nasza forumowa Devotee_girl jest nieprawdopodobnym rodzynkiem i okrasą tego tortu. Notabene jej łatwiej, bo statystycznie więcej facetów amputują. Podobnie jak SAK zawsze znalazłem sobie towarzystwo, jakie lubię. Już w ostatnich klasach liceum chodziłem z babką po amputacji. Potem wyjechałem na studia i nasze drogi się rozeszły, a ja znajdywałem sobie następne partnerki. To jest tak, że jak człowiek traci rękę, czy nogę, to jego osobowość zasadniczo się nie zmienia. Rzadko zakochujemy się bez pamięci w pierwszej napotkanej kobiecie.. Tak i jest z napotykanymi amputantkami. Jedna marudna, druga despotyczna jak Slide, trzecia po prostu o zupełnie innych zainteresowaniach, ale w końcu znalazłem swój ideał i ożeniłem się. Moja żona nie ma lewej nogi. Wysoko. Zostało jej zaledwie 6 cm kikuta. Teraz mogę odpowiedzieć, dlaczego sam mam jeszcze dwie nogi. Bo potrzebuje ich moja żona. A że ją kocham , to na razie amputację odłożyłem i niech tak będzie jak najdłużej. To ja wykonuję te prace, których ona nie jest w stanie wykonać. Czasem nawet to ją trzeba przenieść. Żona nie wie o moich potrzebach wannabe, za to zna zainteresowanie devotee i muszę powiedzieć, że „Zaraza” bardzo umiejętnie wykorzystuje swój kikut jako „instrument sexualny”
No to jak zrobić , żeby marzenia o amputacji nie psuły szczęścia małżeńskiego ? Za chwilę
Być pretenderem, czyli jak niektórzy mówią po Polsku udawać lub jak ja to nazywam trenować. Wspomniałem na początku o żebraku, którego widziałem w dzieciństwie. Jego obraz pozostał ze mną przez całe dzieciństwo, a moją ulubioną zabawą była zabawa w kulawego. Podwiązywałem sobie zgiętą w kolanie nogę i do tak powstałego kikuta przywiązywałem kopyść od mieszania gotującej bielizny. ( kiedyś bieliznę się gotowało) Dorośli się śmiali z maskarady, a rówieśnikom pasowałem jako coś oryginalnego w zabawie. Później, gdy już mieszkałem sam kupiłem sobie kule i właściwie przez ładnych parę lat w domu poruszałem się wyłącznie o kulach. Nie podoba mi się używanie protezy. To tak jak by ktoś udawał, że ma nogę. Skoro jej nie ma, to po co udawać. To i tak widać. Dla mnie naturalny sposób poruszania się to o kulach lub w domu na małe odległości skakać na pozostałej nodze. Robiłem też całodzienne i nawet kilkudniowe wyprawy na kulach poza dom. Wyjeżdżałem do innego miasta i cały dzień wędrowałem po sklepach lub latem wyjeżdżałem do lasu. Ktoś tam pisał, że wannabe nie zdają sobie sprawy jak skomplikuje się życie po amputacji. Oczywiście zdają, bardzo dobrze. Muszę zaznaczyć nawet, że trudniej jest udawać, że nie masz nogi niż nie mieć jej naprawdę, bo ta zawiązana noga przeszkadza. Pewnych rzeczy w ogóle nie da się zrobić. Np. usiąść na ustępie. Przeszedłem na kulach grube setki kilometrów i spędziłem wiele godzin w różnych sytuacjach i życie bez nogi na pewno nie byłoby dla mnie zaskoczeniem. Do dziś dnia, gdy żona wyjeżdża np. do córki z wizytą, to po domu poruszam się o kulach. Tutaj muszę powiedzieć Księżniczce, że rehabilitowałbym się z kasy chorych, bo składki też płacę i to duże, bo dobrze zarabiam. Sama amputacja trwa około godziny i nie jest drogą operacją, a później kasa chorych też nie rozpieszcza wyrafinowanymi protezami. Walczyłem o tę anonimowość, zanim się tu wypowiedziałem, bo jestem trochę osobą publiczną i marzy mi się jeszcze start w wyborach na prezydenta ( oczywiście miasta, nie Polski ). Dziennikarze opozycji oczywiście natychmiast zrobiliby ze mnie czubka i wybory bym przegrał. Oprócz tego jestem dyrektorem dość sporej firmy, więc umiem posługiwać się komputerem, ale jak trzeba zmienić ustawienia to wołam zatrudnionych informatyków i mi ustawiają, nie mogłem ich jednak poprosić o wyjaśnienia dotyczące tego forum. Muszę jeszcze powiedzieć, że nie uważam swoich skłonności za złych społecznie, a wykorzystując swoją pozycję wszędzie walczę o poprawę doli osób niepełnosprawnych. Ostatnio wystąpiłem nawet do Rzecznika Praw Obywatelskich o zmianę pewnych przepisów dyskryminujących inwalidów cudzoziemców przy parkowaniu w strefach płatnych dużych miast. W tym miejscu muszę jeszcze zganić Emi_i_emi. Nie mów o zdeformowanych, czy niekompletnych ludzkich ciałach, że są obrzydliwe. Tobie może się nie podobają, mnie tak ale rzecz w tym, że najczęściej tak ich wymodelował los wbrew ich woli. I w Ciebie stojącego na przystanku autobusowym w ułamku sekundy może wjechać pijany kierowca, tak jak wjechał w moją koleżankę. Miała 18 lat, jechała do szkoły, została bez dwóch rąk. No to chciałem ożywić ten temat, nie wiem na ile mi się udało, ale odpowiem na każde pytanie, jakie się tu znajdzie. No może nie od razu, czasem jestem zajęty.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
SAK
Gość
Offline
|
 |
« Odpowiedz #77 : Listopad 02, 2008, 09:29:02 » |
|
W odróżnieniu od Ciebie poszukuję WYŁĄCZNIE kogoś, kto przebył amputację na skutek wypadku lub choroby. W ogóle nie pociąga mnie myśl, że mogłabym spotkać faceta, który zrobił sobie amputację na życzenie. Tego rodzaju amputacja wydaje mi się jakby... nieprawdziwa. Prawdziwa amputacja to dla mnie tylko ta wykonana ze wskazań medycznych.
Witaj, devotee_girl Nigdy nie uważałem, żeby amputacje na życzenie były "nieprawdziwe" - tak naprawdę dla mnie liczy się efekt końcowy, a nie przyczyna. Obawiam się jednak, że może być ciężko znaleźć osobę amputowaną z powodu wypadku lub choroby skłonną do zaakceptowania u partnera zainteresowania swoim kalectwem. Boję się negatywnej reakcji takiej osoby na moje skłonności. Weźmy pod uwagę, że spora część amputacji jest wynikiem choroby nowotworowej. Nie wiem, czy ktoś, kto otarł się o śmierć będzie w stanie zrozumieć nasze zainteresowania jej/jego kalectwem. Muszę się przyznać, że aż mi ciarki po plecach przechodzą, gdy o tym pomyślę. Z oczywistych powodów osoby takie raczej nie dotrą na to forum. Liczę natomiast, że nie jesteś jedyną kobietą wannabe (przepraszam, "trochę wannabe"). Co najmniej kilka takich kobiet w Polsce pewnie żyje i w końcu może zaczną na to forum zaglądać. Ze swej strony serdecznie Ci życzę znalezienia wymarzonego partnera (jesteś w znacznie lepszej sytuacji ode mnie - facetów podobno częściej amputują).
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
wrocek25
Gość
Offline
|
 |
« Odpowiedz #78 : Listopad 03, 2008, 10:20:09 » |
|
pytanie do dziadek2 , możesz napisać coś więcej o tych przypadkach 2 dziewczyn o których piszesz? jednej amputowali nogi lekarze , a druga sobie odmroziła... czy można gdzies o tym poczytać w sieci ? coś więcej o nich ?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
SAK
Gość
Offline
|
 |
« Odpowiedz #79 : Listopad 05, 2008, 23:19:33 » |
|
Witaj, Dzaidku2! Ciekawa wypowiedź, mam jednak dwie wątpliwości: Znam taki przypadek dziewczyny, która odmroziła sobie obie nogi i faceta, który odmrażał jedną. Zrobił to tak profesjonalnie, że najpierw wyliczył, że w suchym lodzie powinno to trwać 8 godzin.
8 godzin!? Przecież suchy lód sublimuje przy -78 st. C Czy to przypadkiem trochę nie za długo? Prąd przechodzi w poprzek nogi, boli, ale do wytrzymania. Trzeba by wytrzymać ze 2 minuty. Gdy ciało zacznie się zwęglać ból zapewne będzie bardzo silny, ale to tylko 2 minuty. Takie uszkodzenie nie wzbudzi też żadnych podejrzeń. Wystarczy położyć koło siebie żelazko, czy wiertarkę z przetartym kablem i dla ratowników wszystko będzie jasne.
To ostatnie zdanie chyba nie do końca poważne. Tak w ogóle, to wypada mi pogratulować sukcesów na niwie towarzyskiej: amputowana babka w liceum, potem następne partnerki, wreszcie żona. Jak Ty Dziadku2 to wszystko robisz?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
lolek
Użytkownik
Offline
|
 |
« Odpowiedz #80 : Listopad 07, 2008, 18:39:36 » |
|
Lolek w swojej desperackiej wypowiedzi „kończynę pod piłę łańcuchową” przedstawił beznadziejność problemu., bo piła nie wchodzi w rachubę, ze względu na zagrożenie śmiercią, a i tak nikt nie wytrzyma takiego bólu. Napisałem o opasce uciskowej,odpowiednio zaciśnięta powinna zatamować dobrze krwawienie,ewentualnie zastosować jakiś krępulec. Wystarczy położyć koło siebie żelazko, czy wiertarkę z przetartym kablem i dla ratowników wszystko będzie jasne. Będzie jasne co? Fakt że zrobileś to umyślnie,i tyle. Bo niby skąd taka "wybiórcza" izolacja. Szczerze mówiąc nie mam pojęcia jakbym zareagował gdybym pojechał do takiego pacjenta.I jakby zareagował zespół.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Dziadek2
Gość
Offline
|
 |
« Odpowiedz #81 : Listopad 09, 2008, 13:37:17 » |
|
O przypadkach obu tych kobiet czytałem na stronie ampulove.com . Szkoda, że ona jest nie aktywna. To była bardzo stara strona, jedna z pierwszych na ten temat. Ja śledzę ją od 1998 r. Jej administrator i właściciel Belg, Alex sam przechodził kilka amputacji i jest dość schorowanym człowiekiem. Może już nie jest w stanie zajmować się stroną, ostatnio coś pisał, że chce sprzedać ampulove. W każdym razie o babce, która wymroziła sobie nogi czytałem jakieś 5 lat temu. To była nie długa informacja i 4 zdjęcia. Potem nigdzie na informacje nie trafiłem, ale zdjęcia pokutowały po sieci. Jeśli chodzi o panią, której nogi amputował Robert Smith, to był o niej około 20 minutowy reportaż nakręcony przez BBC. Natknąłem się potem jeszcze na ten reportaż na innej stronie ale nie pamiętam gdzie. Pewnie trafię jeszcze kiedyś przypadkowo na obie panie, to wtedy napiszę tu adresy. Na razie mogę podać: www.theatlantic.com/doc/200012/madness gdzie jest artykuł „A New Way to Be Mad” i www.geocities.com/starstranger_2000/england_2.htm . Obie strony opisują przypadki pana Roberta Smith. To jest właśnie chirurg, który w Szkocji dokonał amputacji na życzenie. Radzę też poszukać na stronie devguide.org . Tam po lewej stronie są tematy i w Articles on the net albo Pretender Wannabe może uda się doszukać czegoś o tych paniach, ale trzeba poświęcić trochę czasu. I tak przy okazji reportażu, to w Polsce też powstał reportaż o wannabe i był pokazywany w telewizji dwukrotnie na expresie reporterów. Ja nie widziałem, ale robił na ludziach duże wrażenie, bo słyszałem następnego dnia w pracy komentarze. Odnośnie wątpliwości SAKa, to też uważam, że 8 godzin to dużo, ale tę informację spotykałem kilka razy w różnych miejscach. Wszędzie pisali, że facet wyliczył, że ma być 8 godzin. Może organizm broniąc się przed odmrożeniem grzeje kończynę od środka i to tak trwa, a może ochłodzenie musi być powolne i on ten suchy lód jakoś dozował. Facet, który odmroził sobie rękę najpierw schłodził ją do około zera we wodzie, którą schładzał suchym lodem, a dopiero potem zamroził całkiem, ale też poprzez tkaninę, tak że suchy lód nie miał bezpośredniego kontaktu z ciałem, ale czemu tak nie napisał. A zdanie o przepuszczaniu prądu przez kończyną całkiem poważne. Rozmawiamy tu o modyfikacji ciała poprzez amputacje. Skoro nie robią tego w ośrodkach chirurgii plastycznej, to wymyślamy inne sposoby, żeby uzyskać cel i nie trafić do czubków. Lolek wprawdzie upiera się przy pile łańcuchowej, ale ja choć do tchórzy nie należę nie wyobrażam sobie, żebym mógł warczącą piłą, rozrzucającą moje kawałki po okolicy operować nad własną nogą. To musi działać szybko i bez specjalnego udziału zainteresowanego. To już lepsza jest gilotyna. I czytałem, że już jakiś wannabe gilotynę zbudował, choć z jakiś powodów jej nie użył. A z tym kręgiem znajomych amputantek, to najtrudniej na początku, bo potem poznaje się środowisko. Jedna z moich narzeczonych uprawiała sport dla niepełnosprawnych. Jeździłem z nią wtedy na zawody i bardzo rozszerzały się moje znajomości w tym środowisku. Na jej imieniny, czy spotkania towarzyskie też przychodziły koleżanki ze środowiska. Na 60 urodziny mojej żony przyszły cztery jej koleżanki, wszystkie bez nogi.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
tadek
Gość
Offline
|
 |
« Odpowiedz #82 : Listopad 29, 2008, 08:04:19 » |
|
CZeśc. W nawiązaniu do Dziadka 2 z 31.10.2008. w sprawie pretenderki. Tez uprawiałem od lat ale zawsze jest problem z kilkoma sprawami: przy SAK nienaturalnie gruby kikut, stercząca dupka której praktycznie nie da sie zamaskować, można troche luźnym płaszczem rozpiętym ale i tak widać, do tego noga w zgięciu drętwieje po jakims czasie ( zaleznym oczywiście od treningu i wprawy). Ciekaw jestem jak Dziadek 2 sobie z tym radzisz skoro potrafiłes zwiedzac sklepy i kilka dni przebywac w formie SAK.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Dziadek2
Gość
Offline
|
 |
« Odpowiedz #83 : Grudzień 01, 2008, 16:25:15 » |
|
Cześć Tadek,
Radzę sobie z tym bardzo prosto, mam w nosie. Kikut fałszywy jest rzeczywiście za gruby, ale kto na to zwraca uwagę, tylko tacy jak my. A jak już stwierdzisz, że to ktoś udaje, to co podejdziesz i zaczniesz krzyczeć "on udaje". Nie i zawsze na to liczyłem. Z tyłu oczywiście noga ( stopa ) odznacza sie na tyłku wyraźnie. Lepiej mieć kurtkę, czy w pasie zawiązany sweter ale nawet jeśli ludzie wyraźnie widzą, że tam jest ta stopa, to i tak nie wiedzą o co chodzi. Schorzenia są najróżniejsze. Mogę mieć nogę niezdatną do użycia. Załączam zdjęcie dziewczynki, która urodziła się ze zgiętą w kolanie i zrośnietą nogą ( rozcięto jej to operacyjnie ). Zdjęcie jest większe niż wolno, ale nie umiem zmniejszyć, może cerber Slide nie zauważy i przejdzie. Raz miałem przypadek, że grupa chuliganów podrostków wykrzykiwała za mną żebym nie udawał, bo i tak widać. Raz też zaczepiła mnie kobieta z zapytaniem, czy ta amputacja, to z powodów krążeniowych, bo jej ojcu też grozi i chce porozmawiać. Zrobiło mi się głupio, że ją oszukałem, ale powiedziałem, że to wypadek. Jeśli chodzi o drętwienie, to drętwieje, jeśli jest za silnie ściągnięta. Jeśli nie przyciągnie się bardzo silnie i spodnie nie są zbyt obcisłe, to przez wiele godzin nic się nie dzieje. Jest problem z siedzeniem. Kiedyś jechałem pociągiem półtorej godziny i nie mogłem za długo siedzieć. Jak stałem, to pasażerowie mnie zapraszali, żebym usiadł, a jak usiadłem to dretwiejąca noga bardzo bolała, ale dojechałem. Zauważyła...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Przemek Polek
Administrator
Użytkownik
Offline
|
 |
« Odpowiedz #84 : Grudzień 06, 2008, 10:56:57 » |
|
wrzucam fotke o ktorej pisal Dziadek2 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
tadek
Gość
Offline
|
 |
« Odpowiedz #85 : Grudzień 08, 2008, 01:16:23 » |
|
DZiadek 2.
Masz rację. Najlepiej mieć w nosie, i tak faktycznie zaczynałem kiedyś, w rejonach, gdzie prawdopodobieństwo spotkania kogos znajomego było minimalne. Podmiejski lasek, z piekną alejką otoczoną drzewami, maszerowałem wiele razy jako LAK, jak ktos przechodził, to sie nie przejmowałem , zgodnie z Twoją teorią. To było dobrych pare lat temu. Obecnie, choc nie jestem publiczną postacią, to jednak moja praca wymaga kontaków w wielu rejonach , i obecnie do maszerowania LAK musiałbym zastosować metody charakteryzacji z teatru ( wąs, broda, zmarszczki). Kiedyś spróbowałem, w niedzielę, po otwarciu supermarketu, gdy mało ludzi, więc rozpoznanie twarzy mniej prawdopodobne, ale tu zrobiłem DAK. Wówczas nie ma takiego problemu z dupką, stopką itd. Problem jest z drętwieniem nóg, i ewentualnum rozpozaniem. Ważny jest dobór wózka. Akurat miałem wózek dla DAK z przesunietą osią. Pomogło to w transporcie na pochylni w makrecie. . Na wózku trzeba uważać aby nie fiknąć w publicznym miejscu. Było ciekawie, ale denerwująco. Dlatego koniec końców, jako wielbiciel wielu ortopedycznych przedmiotów, czyli równiez aparatów na nogi ( KAFO), bardzo lubie je stosować zarówno w domu jak i w terenie. Tu nie ma nienaturalnego widoku, ludzi o kluach jest cała masa, jak kogoś spotkam , to zawsze jest temat odnowienia się kontuzji z nart, konieczności odciązania stawów itd. Rzeczywiście można miec w nosie co sąsiad mysli, jak raz widzi mnie o kluach ( aparatów nie widać) raz nie. Raz boli , raz nie boli , wie Pan. Zaznaczam, że akurat ja jestem tylko pretender bez chęci, czy potrzeby bycia apm czy polio.
Pozdrawiam Tadek
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
saari
Gość
Offline
|
 |
« Odpowiedz #86 : Grudzień 17, 2008, 20:56:23 » |
|
Dziadku, z radością to wszystko czytałem, wiedząc, że nie jestem w tym sam. Ja nigdy nie odważyłem się wyjść z tym poza 4 ściany domu, ale i w domu lepiej się czuję z jedną nogą niż z obiema. Nie jestem jednak wannabe i wiem o tym na 100%. Jestem za to dodatkowym fetyszystą na punkcie rajstop u kobiet i spódniczek/sukienek. I przekładam to również na swój pretending. Kolorowe rajstopy, jakieś body, do tego szorty jeansowe albo spódniczka...
Tylko do czego to wszystko prowadzi? Mam zdrową dziewczynę i niestety ona nie pociąga mnie tak bardzo jak takie zabawy. Co robić dalej? Życie to nie tylko seks. Jak pogodzić devotee z normalnym związkiem, w dodatku szczęśliwym, jeśli nie liczyć tego tematu...
Saari.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
|
ampfan
Gość
Offline
|
 |
« Odpowiedz #88 : Grudzień 26, 2008, 21:13:27 » |
|
Witam wszystkich pretenders Jest taka stronka www.sadomar.de gdzie prezentowane są specjalne protezy dla pretender. zainteresowanym gorąco polecam. Ja sam jestem klasycznym devotee, fascynują mnie kobiety po amputacji SAK i SHD. Poza tym uwielbiam dziewczyny z krótszą nogą. Pozdrawiam wszystkich
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
surooffka
Gość
Offline
|
 |
« Odpowiedz #89 : Styczeń 07, 2009, 19:01:41 » |
|
jest coś takiego jak polidaktylia w skrocie dodatkowa ilosc palcy ;) wada wrodzona ja ja posiadalam ;] gdy miałam 10 miesiecy paluszki byly usuniete u rak i u jednej nogi. jeden zostal zosyawiony i powiedziano ze gdy przestane rosnac mozna sie zglosic do amputacji kolejnego palca, ktory zostal u jednej nogi... Dokladnie 19.12.08r. bylam operowana mialam usuwanego palca i zwezana stope, poniewaz byla ona szeroka przez dodatkowego paluszka. aktualnie mam noge w gipsie jeszcze przez 3,5 tygodnia, a gips ogolnie na 6 tyg ;] wczoraj zdjete szwy niestety podobno slabo sie to goi w pt znow jade na wizyte. palec usuniety z powodow wizulanych po prostu wstydziłam się.. i ze wzgledu na problemy ze znalezieniem butow ;] operacja wykonana bezplatnie :) mozliwe, ze to ze wzgledu, ze jestem w mlodym wieku ;) pozdrawiam
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Przemek Polek
Administrator
Użytkownik
Offline
|
 |
« Odpowiedz #90 : Styczeń 07, 2009, 19:19:34 » |
|
oo ciekawe ciekawe
a powiedz mi prosze jesli to nie tajemnica jak to bylo usuwane. tzn wszystkie paliczki czy cos jeszcze?? zaklada ze mowimy o najmniejszych palcach zarowno u rak jak i stopy??
jak sie teraz czujesz bez niego?? i jakie wczesniej bylo uczucie kiedy mialas rozna liczbe palcow w obu stopach?? probuje sobie to wyobrazic ale jakos nie moge. choci mi o samo ich odczuwanie
PS: witamy na forum :)
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
surooffka
Gość
Offline
|
 |
« Odpowiedz #91 : Styczeń 07, 2009, 21:07:01 » |
|
Był usuwany jeden paluszek u prawej stopy :) Operacja miała się odbyć dzień wcześniej, lecz lekarze do końca nie wiedzieli, który palec ma być usunięty... wybierali między ostatnim palcem, a 3 od dużego palca..mogliby usunąć ostatni zarazem miałabym weższą stopę, ale problemy z chodzeniem większe, zrobili natomiast odwrotnie usunęli 3 palca + zwężenie stopy  aktualnie mam gips na nodze i wycięte okienko, więc widziałam tylko rany a w miejsce gdzie miałam palca mam powkładane gaziki... szczerze to boję się za te 3 tygodnie na to spojrzeć. Po samej operacji czułam się strasznie... wyłam z bólu i nikomu czegoś takiego nie życzę.. tylko teraz juz raz na jakis czas zakuje, zaboli- bardzo rzadko ;] odczucia normalne- jakbyście czuli swoje palce tylko po prostu większa ilość 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
MorbidSoul
Moderator Globalny
Użytkownik
Offline
|
 |
« Odpowiedz #92 : Styczeń 08, 2009, 01:13:09 » |
|
powiem szczerze ze i mnie rowniez to zainteresowalo, jesli dobrze przeczytalem mialas tak u obu rak i nog ?
Jak do tej pory mialem klientow z polaczonymi palcami ktorzy akurat w miejscu polaczenia w stopach chcieli miec kolczyk ale ilosc paluszkow byla "standardowa" :)
Taka przypadlosc chyba zdarza sie bardzo sporadycznie ?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
surooffka
Gość
Offline
|
 |
« Odpowiedz #93 : Styczeń 08, 2009, 10:55:54 » |
|
Tak u obu rąk i nóg :)
Tak faktycznie rzadko się to zdarza. U nas jest to wada genetyczna- 6 palców ma moja babcia, jej córka, no i tata przekazał tę wadę mnie. Natomiast moja siostra posiada już inną wadę nie ma 6 palcy, lecz też ma z nimi jakiś problem.. nie będę pisać jaki, bo to mało istotne. Więc wychodzi na to, że taką wadę posiadają tylko kobiety, choć moja siostrzenica nie "odziedziczyła" nic po mojej siostrze to nie wiadomo jak w dalekiej przyszłości może być z moją córką :)
Co do złączonych paluszków to mam w lewej stopie złaczony 3 i 4 palec właśnie po operacji usuniecia ;)
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
MorbidSoul
Moderator Globalny
Użytkownik
Offline
|
 |
« Odpowiedz #94 : Styczeń 09, 2009, 09:20:03 » |
|
gratulujemy wytrwalosci i zyczymy juz bezbolesnego i bardzo dobrego gojenia :)
heh niesamowicie to wyglada na zdjeciu :)
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Przemek Polek
Administrator
Użytkownik
Offline
|
 |
« Odpowiedz #95 : Styczeń 09, 2009, 09:25:38 » |
|
a ze tak jeszcze temat pociagne
jak bylo z dlonmi. zostaly duze slady albo znieksztalcenia?? mozna prosic o foto??
ile przewiduje lekarz ze sie bedzie teraz stopa jeszcze goila??
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
surooffka
Gość
Offline
|
 |
« Odpowiedz #96 : Styczeń 09, 2009, 13:17:52 » |
|
Szczerze mówiąc nie wiem ile będzie trwało gojenie się... Narazie wróciłam z opatrunku lekarz twierdzi, że jest dobrze.., natomiast 3 razy powtórzył, że nie ma mowy o pojawieniu się w szkole, bo cyt. "cały zabieg szlag trafi". Poza tym powtórzył poraz enty, że to był trudny zabieg... również ze względu na wiek. Do tej pory lekarze twierdzą, że za późno się zgłosiłam do szpitala.. (kiedy miałam poprzednią operacje mówili jeszcze inaczej- kazali się zgłosić, gdy przestanę rosnąć..)
W lewej ręce jest widoczny ślad + jeszcze jedna wada.. nie pamiętam jak się nazywa. Jest związana z przykurczem palca. Również mogła być operowana. To zależalo ode mnie... Nie zgodziłam się, ponieważ lekarz kazał mi się liczyć z tym, że może nastąpić martwica palca. Ze względu, że mi nie przeszkadza.. może czasem wizualnie :P i mało osób go zauważa postanowiłam go zostawić.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Przemek Polek
Administrator
Użytkownik
Offline
|
 |
« Odpowiedz #97 : Luty 05, 2009, 22:57:29 » |
|
i jak tam gojenie miesiac pozniej?? wszystko OK??
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
surooffka
Gość
Offline
|
 |
« Odpowiedz #98 : Luty 06, 2009, 14:14:45 » |
|
No niestety nie... Zdjęli mi gips we wtorek, zrobili prześwietlenie i była mowa, jeżeli wszystko ok to zostaję na 3dni w szpitalu. No niestety... lekarz powiedział, że wszystko dobrze tylko, że noga za słaba jeszcze i musi się jeszcze zrosnąć, więc noga w gips na kolejne 6 tygodni...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
whatsernamepaula
Użytkownik
Offline
~I'm the bitch you hated~
|
 |
« Odpowiedz #99 : Luty 06, 2009, 15:42:35 » |
|
Moja kuzynka (w moim wieku, prawie 19 lat) miała po 7 palców u rąk i stóp, ale wycieli jej jak mała była i teraz jedym palcem u reki niepamietam którym może ruszac tak jakby kości w nim nie miała 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Miła, łagodna, wredna i wściekła - ile nieba, tyle piekła..."
|
|
|
|